Jak przeżyć w Dolinie Muminków?

Ostatnie wydarzenia w świecie wielkiej polityki skłoniły nas do przemyśleń na temat Muminków, które są zresztą ulubioną bajką naszego dzieciństwa (Dragon Balla oglądaliśmy już w gimnazjum i przy whiskey). Patrząc jednak z perspektywy tych kilku lat, Muminki wydają nam się bardzo smutną historią pewnej dysfunkcyjnej rodziny.

Przede wszystkim – nikt tam nie pracuje. Jedyną osobą, która w jakiś sensowny sposób stara się uratować Dolinę Muminków przed gospodarczym kryzysem, gwałtownym spadkiem PKB i nastrojów społecznych jest Mamusia Muminka oddelegowana do ciężkich robót domowych.

Mamusia Muminka gotuje, sprząta, usługuje, remontuje chatkę i dba o ogród, czyniąc zadość feministycznym postulatom emancypacji oraz samodzielności, podczas gdy jej bezużyteczny małżonek przez większość czasu oddaje się hedonistycznym przyjemnościom takim jak palenie fajki, noszenie głupich nakryć głowy, lektura poezji czy sporadyczne polowania (wszelkie skojarzenia polityczne – niezamierzone). Mimo to, Mamusia Muminka jest poniekąd skazana na Tatusia Muminka, który regularnie zbywa ją słowami “jak ci się nie podoba stara ruro, to wyprowadź się do Paszczaka”.

Domek Muminków do dziś można odwiedzić gdzieś w Finlandii, co jest najdobitniejszym dowodem, że opisywane wydarzenia miały miejsce naprawdę, a skandynawskie kobiety wcale nie są aż tak wyzwolone, jak życzyłaby sobie tego Manuela Gretkowska.

Choć muminki to hipopotamopodobny gatunek trolli – tak twierdzi ich twórczyni – w całej okolicy spotykamy tylko pięciu przedstawicieli ich rasy. Jednym z nich jest Migotek, lokalny nerd, którego widujemy sporadycznie, bo – jak sam przyznaje – przez większość czasu farmi golda w World of WarCraft i wypisuje hejterskie komentarze pod artykułami Kamila Sikory na Na Temat (za co trudno go akurat winić). Dużo istotniejszą rolę odgrywa Panna Migotka, która – patrząc na poczynania Muminka – panną pozostanie do usranej śmierci, przezornie ukrywając na pawlaczu jednego hatifnata na samotne, zimne noce („to lokówka Muminku, to lokówka!”).

tumblr_ne2qb749qB1ry5ojao1_500

Główny bohater naszej historii to właśnie Muminek. Radosna i ciekawa świata pierdoła. W całej dolinie tajemnicą poliszynela jest orientacja Muminka. Jeśli odporność na względy Panny Migotki wydaje wam się dostatecznie podejrzana, odsyłamy do obwoluty książki, gdzie “uwielbia zbierać kamienie i muszelki oraz przyglądać się otaczającej przyrodzie”. Muminek jest zakałą rodziny i nieudacznikiem, który przyjaźni się z całą fauną i florą okolicy, ściągając do domu patologicznych kolegów i bezdomnych. Muminek jest homoseksualistą, ale nikt nie robi z tego wielkiego halo, bo i tak wypada nieźle na tle Paszczaka, który jest po prostu ordynarnym pedałem.

W tym patologicznym gronie przyjaciół, których Muminek przytargał ze sobą z podwórka znajduje się między innymi Mała Mi. Dziewczynka jest nie tylko ruda, wredna i karłowata z powodu ciążowej awitaminozy jej zaginionej matki, ale cierpi też na coś w stylu ADHD. Muminkowie adoptowali również Ryjka, który jest zdecydowanie najmniej rozgarniętym bohaterem powieści, a wieść gminna niesie, że jest potomkiem senegalskich emigrantów, którzy przed laty przybyli do tej skandynawskiej utopii. Dotacje ze strony opieki społecznej były jednak dla rodziny zastępczej tak nieprzyzwoicie duże, że Muminkowie nie mieli innego wyjścia, zwłaszcza że – jak ustaliliśmy – na całą rodzinę tyrała tylko jedna kobieta, ojciec Muminka cały czas gapił się w telewizor i kurwił na to jak wielkim oszustwem jest nowa partia Ryszarda Petru.

Klan Muminków 30 minut po przeczytaniu tej notki i na godzinę przed pozwaniem nas za naruszenie dóbr osobistych
Klan Muminków 30 minut po przeczytaniu tej notki i na godzinę przed pozwaniem nas za naruszenie dóbr osobistych

Nie do końca jasna jest postać Włóczykija. Paszczakowie plotkują, że coś go łączy z Mamusią Muminka, a może nawet z samym Muminkiem. W każdym razie naszych bohaterów z niewiadomych przyczyn kręci i inspiruje postać obdrapanego bezdomnego, wiodącego hipisowski styl życia i bijącego znanych dziennikarzy TVN-u na Przystanku Woodstock. Od czasu do czasu jego romanse w Dolinie Muminków zaczynają budzić kontrowersje i ulatnia się na jakiś czas, aż sytuacja nieco się uspokoi. Jeszcze inni świadkowie twierdzą, iż widzieli go m.in. jak rozkradał tory kolejowe i odsiadywał jakiś pomniejszy wyrok we Wronkach.

W całej tej sytuacji zadziwiające jest to jak bardzo negatywnie fińska pisarka ukazuje Janinę Bukę, pracownicę pobliskiego domu opieki społecznej, która budząc popłoch w patologicznej familii Muminków zjawia się od czasu do czasu sprawdzić “jak się sprawy mają”. Pejoratywny wydźwięk może być spowodowany czarnym odcieniem skóry Buki (później w ramach doktryny politycznej poprawności ewoluował w fioletowy), a jak wiadomo pomysł na stworzenie “Muminków” zrodził się w latach 1939-45, kiedy w rasistowskich umysłach północnej Europy kłębiły się naprawdę chore myśli.

Wpis pierwotnie ukazał się na łamach świętej pamięci bloga marki Cropp, ale ponieważ ten przeniósł się na tumblr, stopniowo będziemy ewakuowali tutaj nasze ulubione notki.

13 Comments

  1. Włóczykij zawsze kojarzył mi się z tą taką długowłosą, śmierdzącą łajzą, która wszędzie zabiera ze sobą gitarę i podrywa wszystkie laski w okolicy na to że potrafi wybrzdękać dwa kawałki Dżemu i jest „taki tajemniczy/wrażliwy/uduchowiony”

    • podoba nam się Twój tok myślenia, jak już się do reszty wypalimy to będziemy mieli zapasowego Kubę

  2. do mojej wsi docierał sygnał telewizyjny z dubbingiem mama i tata muminka a nie mamusia i tatuś muminka.

  3. Tu (u-nasz-w-swirowku.blog.onet.pl).Muminki czytałem pacholęciem będąc w latach ’70 XX wieku. I wtedy nie miałem żadnych skojarzeń. bo nawet do głowy by mi nie przyszło, że facet może mieć coś do drugiego faceta. Byłem niewinny jako ta lelija. Wiedzę o pochodzeniu dzieci zaczerpnąłem z encyklopedii medycznej, gdzie były dwa rysunki przekrojów przez strefę genitalną kobiety i mężczyzny. I choć to były tylko zwykłe czarno białe rysunki to i tak jarało mnie to i pamiętam jak raz zaskoczył mnie ojciec przy studiowaniu tych schematów bardzo się zawstydziłem.
    A dzisiaj – ot w zeszłą niedzielę byłem nad Bagrami – to taki akwen wodny na terenie Krakowa i co ja widzę – oprócz oczywiście masy dup nieosłonionych, bo współczesne stroje kąpielowe więcej odsłaniają niż zakrywają. Otóż widziałem tam chłopca w wieku ok 10 lat, który przymierzał spódniczkę. Oto obraz genderyzmu w akcji. Bo teraz dzieci w przedszkolach (dzięki Internetowi) mają już swoich ulubionych gwiazdorów i gwiazdorki filmów porno. I to jest prawdziwy postęp – czyli powrót do neośredniowiecza, które teraz mamy – czas kiedy dzieci są już dorosłymi – z tym, że małymi. Bo właśnie w średniowieczu dzieci mieszkając w jednej izbie z rodzicami miały co noc pornosa – ich rodzice usilnie prokreowali potomstwo, bo dzieci wciąż umierały, i trzeba było rodzić wciąż nowe i nowe. Tak, że postęp jest znaczny.
    Pozdrawiam Mirek

  4. Mirek!! Wpadaj na piwo nad Bagry! Potem flaszka i pogonimy lewaków, albo Ukraińców, bo ostatnio się panoszą. Jakbym wiedział, że jesteś z Krakowa, to już dawno bym Cię zaprosił. No ale, żeby się dowiedzieć, pewnie musiałbym odwiedzić Twój blog, a jak wiadomo nie mam czasu na pierdoły. Pozdrawiam gorąco!

  5. Najbardziej nurtujące mnie pytanie: Jak nazywała się mama Muminka zanim urodziła Muminka?

  6. Odpowiedź na to pytanie nie jest na miarę dzisiejszej mentalności ludzkości. Jeszcze nie, Zburzyło by to cały system istnienia. Poza tym Chuck Norris wie, co robi Buka latem…

Submit a comment